Aleksander „Olek” Sikora, jeden z najbardziej lubianych polskich prezenterów telewizyjnych i radiowych, aż do ostatniej chwili trzymał w tajemnicy decyzję, która w niedzielę wieczorem zaskoczyła zarówno jego obserwatorów, jak i fanów Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Sikora słynie z doskonałego wyczucia chwili i dobrego kontaktu z publicznością, jednak nikt nie spodziewał się, że podejmie taką decyzję dosłownie na ostatni moment, tuż przed finałem największej charytatywnej akcji roku. Według informacji potwierdzonych w niedzielę około 19:00 przez samego prezentera, postanowił on dołączyć do grona gwiazd wspierających WOŚP — i to w sposób, który natychmiast zwrócił uwagę opinii publicznej.
Decyzja Olka została ogłoszona w mediach społecznościowych tuż przed rozpoczęciem wielkiego finału WOŚP, co samo w sobie już stanowiło niemałe zaskoczenie. Sikora, który jest głównie znany ze swojego telewizyjnego talentu i obecności na antenie „Halo, tu Polsat”, połączył siły z fundacją i zaproponował internautom wyjątkowe doświadczenie, które można było wylicytować podczas licytacji charytatywnej.
W swoim ogłoszeniu Olek zaproponował, że spędzi ze zwycięzcą licytacji cały dzień w towarzystwie — to nie była zwykła kawa czy krótka rozmowa, ale pełen program, który pozwoliłby zaglądać za kulisy jego pracy dziennikarza i prezentera. Zapowiedział, że rozpocznie od wizyty w studiu RMF FM, gdzie pokaże, jak wygląda praca radiowa od kuchni: od przygotowania do wejścia na antenę, przez realia redakcyjne, aż po moment, gdy światło w studiu się zapala. Później miało być luźniej — spacer rolkami po krakowskich Błoniach, wspomnienia z czasów licealnych i studenckich, a także wspólny wypad do food trucków, gdzie obie strony mogłyby porozmawiać jeszcze bardziej na luzie.

Ten nietypowy pomysł Sikory już zaczął krążyć po sieci i zyskał pierwsze reakcje internautów, którzy doceniają zarówno jego kreatywność, jak i chęć osobistego zaangażowania w akcję WOŚP. Co istotne, finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy odbył się z ogromnym sukcesem — jak podano, w niedzielę po godzinie 20:00 zebrano już ponad 100 milionów złotych, a suma ta wciąż rosła, również dzięki takim inicjatywom jak ta Olka Sikory.
To ogłoszenie pokazuje zupełnie inną stronę popularnego prezentera — nie tylko jako osoby dobrze radzącej sobie przed kamerą, lecz także jako kogoś, kto potrafi zaskoczyć swoją publiczność i zaangażować się w pomoc dla innych. Warto zauważyć, że Sikora nie tylko bierze udział w wydarzeniach WOŚP w swoim radiowym i telewizyjnym środowisku, ale postanowił posunąć się o krok dalej, oferując osobiste doświadczenie jako część licytacji, co niewątpliwie uczyniło jego ogłoszenie jednym z bardziej poruszających momentów tegorocznej edycji finału.
