Choć Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy co roku porusza miliony Polaków i jednoczy gwiazdy w jednym celu, nie wszyscy celebryci są dziś gotowi firmować tę akcję swoim nazwiskiem. Jedną z najbardziej kontrowersyjnych postaci, która od lat trzyma się z daleka od WOŚP, jest Dorota „Doda” Rabczewska – artystka o ogromnej charyzmie, która niegdyś sama była twarzą akcji charytatywnej. W najnowszych wyznaniach piosenkarka ujawnia kulisy dramatycznego rozstania z Jurkiem Owsiakiem i szokujące powody, dla których już nigdy nie zamierza angażować się w Wielką Orkiestrę.

Doda nie ukrywa, że jej relacja z WOŚP była w przeszłości czymś więcej niż tylko epizodem dobroczynnym – zaczęło się to, gdy była jeszcze bardzo młoda. Jak sama podkreślała w rozmowie z Krzysztofem Stanowskim, wspierała Jurka od 14. roku życia, kiedy inni artyści z obojętnością lub wręcz niechęcią patrzyli na tę inicjatywę. Regularnie pojawiała się na finałach, występowała na scenie i angażowała swoją medialną siłę, by zwiększyć zainteresowanie aukcjami WOŚP.
Jednak wszystko w pewnym momencie uległo dramatycznej zmianie. Podczas jednego z finałów Doda miała pojawić się w studiu telewizyjnym TVN, by na antenie opowiedzieć o licytowanej przez siebie sukience, która osiągnęła ogromną sumę. Artystka została zaproszona, ale na miejscu okazało się, że mimo zaproszenia nie została wpuszczona do środka, ponieważ wciąż ciążył na niej zakaz wstępu związany z wcześniejszym konfliktem z inną dziennikarką. Dla piosenkarki był to moment upokorzenia.

To, co dla wielu mogłoby być jedynie nieprzyjemną sytuacją, dla Dody stało się punktem zwrotnym. Najbardziej bolesna w całej historii była jednak reakcja Jurka Owsiaka – a właściwie jej brak. Doda przyznaje bez ogródek, że spodziewała się, iż osoba, której poświęciła lata swojej energii i wsparcia, zareaguje i stanie w jej obronie. Tak się nie stało. Według piosenkarki Owsiak nie tylko jej nie wsparł, ale nie zrobił nic, by przeciwdziałać sytuacji, którą ona odebrała jako publiczne poniżenie. To według niej dowód “niehonorowego i nieprzyjacielskiego” zachowania, po którym jej ścieżki z Wielką Orkiestrą się definitywnie rozeszły.
Od tamtej pory Doda konsekwentnie nie bierze udziału w akcjach WOŚP. Co więcej, w ostatnich dniach artystka postanowiła publicznie ponownie wypowiedzieć się o tej sprawie, publikując w mediach społecznościowych nagranie, w którym odnosi się bezpośrednio do Jurka Owsiaka i krytykuje pewne tradycje związane z finałem Orkiestry. To pokazuje, że jej żal nie wygasł – wręcz przeciwnie, pozostaje silny i wpływa na jej obecne decyzje.
Reakcje fanów są podzielone: jedni chwalą ją za szczerość i obronę własnej godności, inni uważają, że po latach sukcesów WOŚP takie publiczne wyznania tylko dzielą społeczeństwo. Jedno jest pewne – historia Dody i Jurka Owsiaka wciąż budzi emocje i skłania do dyskusji o lojalności, szacunku i granicach współpracy w świecie polskiego show-biznesu.