Jennifer Lopez po raz kolejny znalazła się w centrum kontrowersji po zaskakującym pojawieniu się na 83. dorocznej gali rozdania Złotych Globów.
56-letnia artystka przechadzała się po czerwonym dywanie w sukni vintage Jean-Louis Scherrer zaprojektowanej przez Stéphane’a Rollanda w 2003 roku. Suknia o kroju syreny z długim rękawem miała iluzję cielistej podstawy ozdobionej połyskującymi, brązowymi koronkowymi aplikacjami w ozdobnym, inspirowanym barokiem wzorze. Dopasowany krój podkreślał jej figurę, a następnie opadał kaskadowo w efektowny tiulowy tren.
Podczas gdy wielu wielbicieli oklaskiwało ten wygląd, nazywając go „artystycznym”, „ponadczasowym” i „pięknym”, inni odpowiadali ostrymi i otwarcie dyskryminującymi ze względu na wiek uwagami.
„Wracaj do domu, babciu” – napisała jedna z komentujących, co wywołało burzę wśród fanów, którzy rzucili się jej w obronie.

Jennifer Lopez spotkała się z uwagami o charakterze ageistycznym po występie na Złotych Globach
Suknia, pochodząca z butiku vintage Lily et Cie w Beverly Hills, została wcześniej sprzedana za 1100 funtów na aukcji Kerry Taylor w 2019 roku – stosunkowo skromną cenę za wydarzenie na czerwonym dywanie tej rangi. Lopez dobrała do niej elegancką fryzurę w stylu francuskim i wyrazistą biżuterię od Sabyasachi, w tym kolczyki z morganitem i diamentami oraz pierścionek z diamentem i turmalinem.
Mimo że Lopez nie została w tym roku nominowana do nagrody, miała wystąpić jako prezenterka podczas ceremonii.
Niemal natychmiast w mediach społecznościowych zawrzało od mieszanych reakcji. Kibice chwalili jej pewność siebie, charyzmę i nieprzemijającą moc gwiazdy.
„Jenny z bloku nigdy nie chybia” – napisała jedna z fanek.

Inni jednak byli o wiele bardziej krytyczni.
„Wciąż wygląda świetnie, ale czy w ogóle jeszcze gra?” – pytał jeden z widzów. Inny dodał wprost: „Nikt jej tam nie chce”.
Niektóre krytyczne uwagi skupiały się na wyborze stylizacji, a nie na wieku, z komentarzami w stylu: „Makijaż nie działa. Podoba mi się koncepcja sukienki, ale kolory i krój nie pasują” i „Wygląda niesamowicie, ale wygląda, jakby zdenerwowała swojego wizażystę lub projektanta”.
Lopez nadal sprzeciwia się osądom opartym na wieku

Reakcja ta była echem krytyki związanej z wiekiem, którą Lopez wielokrotnie poruszała w ostatnich miesiącach, w szczególności twierdzeń, że jej wybory modowe nie są już „odpowiednie” dla osoby po pięćdziesiątce.
Lopez zamiast się wycofać, konsekwentnie stawiała czoła tym komentarzom, jasno dając do zrozumienia, że nie ma zamiaru zmieniać swojego stylu, aby sprostać wąskim oczekiwaniom co do wieku.
Podczas swojego występu w Las Vegas w programie Jennifer Lopez: Up All Night Live zrobiła przerwę w połowie programu, aby bezpośrednio odnieść się do krytyki.
„Dzięki Bogu robię to od dawna. Mogę po prostu ignorować wiele rzeczy” – powiedziała publiczności. „To naprawdę nic nie znaczy”.
Następnie wymieniła znane jej zarzuty, które widziała w internecie:
„Dlaczego ona zawsze się tak ubiera? Dlaczego nie ubiera się stosownie do swojego wieku? Dlaczego zawsze chodzi nago?”
Jej odpowiedź wywołała owacje:
„Powiedziałam: Gdybyś miała takie ciało, też byłabyś naga”.
Fani chwalą jej pewność siebie i brak podporządkowania się

Wielu fanów doceniło jej szczerość i pewność siebie.
„Gdybym miała jej ciało, też bym je pokazywała” – napisała jedna z fanek. „Jeśli je masz, to się tym chwal” – zgodziła się inna.
Nie wszyscy byli przekonani. Jeden z krytyków stwierdził: „Myślę, że te kobiety rywalizują o to, która z nich potrafi zbliżyć się jak najbardziej do nagości, nie będąc jednocześnie nagą”.
Mimo ciągłych komentarzy, krytyka nie spowolniła w żaden sposób rozwoju zawodowego Lopeza.
Podczas gdy niektórzy kwestionują jej dalszą obecność w Hollywood, piosenkarka i aktorka ma powrócić na ekrany pod koniec roku w filmie „Office Romance” , nadchodzącej komedii romantycznej Netflixa w reżyserii Ola Parkera i napisanym przez Bretta Goldsteina i Joe Kelly’ego.
W filmie Lopez gra u boku Goldsteina, a w obsadzie drugoplanowej znaleźli się Betty Gilpin, Bradley Whitford, Amy Sedaris, Tony Hale, Rick Hoffman i Jodie Whittaker. W projekcie ponownie spotyka się również z Edwardem Jamesem Olmosem, partnerem z filmu Selena (1997).
Podczas gdy media społecznościowe wciąż debatują nad jej wyglądem na Złotych Globach, jedno zdanie wśród jej zwolenników pozostaje jasne: Jennifer Lopez wciąż skupia na sobie uwagę — i robi to całkowicie na własnych warunkach.
Jennifer Lopez at the 2026 #GoldenGlobes. pic.twitter.com/8IGMaQKGE7
— Pop Crave (@PopCrave) January 12, 2026