Zaledwie dzień przed swoimi 22. urodzinami, w grudniu 2021 roku, studentka z Teksasu Jacqueline Durand przeżyła koszmar, który na zawsze odmienił jej życie. Zatrudniona do wyprowadzania owczarka niemieckiego i mieszanki pitbulla dla rodziny z Coppell, niedaleko Dallas, weszła do ich domu jak zwykle – bez dzwonienia dzwonkiem, zgodnie z instrukcjami właścicieli. Zazwyczaj psy były unieruchomione. Ale tym razem nikt jej nie ostrzegł, że są luzem.

W chwili, gdy Jacqueline weszła do środka, oba psy zaatakowały ją z furią , zdzierając znaczną część skóry z jej pyska, w tym uszy, nos i wargi . Ekipy ratunkowe walczyły o nią przez ponad 30 minut, ostatecznie znajdując ją ledwo żywą, z ponad 800 ugryzieniami i dużą utratą krwi.

Wbrew wszelkim przeciwnościom Jacqueline przeżyła. Została wprowadzona w stan śpiączki farmakologicznej i od tego czasu przeszła wiele operacji rekonstrukcyjnych , a także terapię fizyczną i psychologiczną.

Później wniosła pozew przeciwko właścicielom o zaniedbanie, argumentując, że wiedzieli o agresywnych skłonnościach psów – co sugerował napis na drzwiach: „Szalone psy. Proszę nie dzwonić dzwonkiem”.

Mimo niewyobrażalnego urazu, jakiego doświadczyła, Jacqueline zdecydowała się podzielić swoją historią publicznie — nie po to, by wzbudzić współczucie, ale by podnieść świadomość na temat odpowiedzialnego posiadania zwierząt domowych i znaczenia komunikacji w obliczu niebezpieczeństwa .
