Influencerka mediów społecznościowych ujawniła, że osiągnęła ten cel po raz drugi, po tym jak jej droga do dobrej kondycji fizycznej została przerwana przez rzadką i wyniszczającą chorobę, kalcyfilaksję.
„Znowu walczyłam o utratę 300 funtów i dziś w końcu mi się to udało” – Reed z entuzjazmem podzieliła się swoją wagą na Instagramie, zaznaczając, że zaczynała od 485 funtów, a teraz waży 183,8 funta.

Jej droga była daleka od łatwej. Kalcyfilaksja, rzadka choroba, w której wapń odkłada się w małych naczyniach krwionośnych tkanki tłuszczowej i skóry, zmusiła Reed do 59 tygodni bolesnego leczenia ciężkich ran. W pewnym momencie lekarze ostrzegali nawet, że opieka hospicyjna może być dla niej jedyną opcją.
Ale nie poddała się. Teraz z dumą świętuje swoją przemianę – nie tylko utratę wagi, ale i życie, które zyskała. „Mogę chodzić, oddychać swobodniej, jeździć kolejkami górskimi, zmieścić się w kabinach, ubierać się, jak chcę. To zupełnie nowe życie” – powiedziała.

Wspominając swoje przeszłe zmagania, Reed tak mówiła o „dziewczynie, która myślała, że nie przetrwa, której powiedziano, żeby się poddała — to dowód na to, że nie wolno się poddawać”.
Choć osiągnęła swój kamień milowy, Reed nie zamierza na tym poprzestać. „To na całe życie” – powiedziała, już po powrocie na siłownię z nowymi celami.