Wydała ponad 100 tysięcy euro, żeby stać się „prawdziwą Barbie”! Historia przemiany

Szwedka ujawniła, że ​​„marzył o zostaniu prostytutką” od 9. roku życia. Zobaczcie, jak wyglądała wcześniej!

Alicia Almira, 31 lat, ze Szwecji, mieszkająca w Wielkiej Brytanii, próbuje zmienić siebie od 21. roku życia. Po odejściu z pracy w PR i przeprowadzce do Londynu przeszła serię operacji i zabiegów, które całkowicie odmieniły jej wygląd. Były to m.in.: powiększenie piersi, korekta nosa, korekta czoła, korekta konturu oczu, operacja policzków, korekta żuchwy oraz powiększenie ust za pomocą botoksu. Zrobiła sobie również duże tatuaże na klatce piersiowej i torsie, potroiła długość paznokci, stale się opala i nosi przedłużane rzęsy. Komentując swój skrajny wizerunek w mediach społecznościowych, pisze: „Wymazałam to, kim kiedyś byłam, żeby zostać plastikową prostytutką”.

Prawdziwa Barbie

„Ciągle zmagam się ze stygmatyzacją i potrzeba ogromnej odwagi, by bronić swoich przekonań, marzeń i stylu życia, gdy jest to uznawane za »kontrowersyjne«. To dla mnie ciekawe, że moje przekonania są oceniane jako kontrowersyjne, podczas gdy w rzeczywistości są dalekie od nich – wręcz przeciwnie, są tradycyjne” – mówi rodowita Szwedka.

Alicia, prowadząca portal dla dorosłych OnlyFans, mówi: „Zawsze miałam skłonności do ekstremalnych zachowań i chciałam wyglądać jak prostytutka. Niektórzy uważają mnie za wariatkę, ale nie żałuję tych wszystkich operacji. Właściwie, chciałabym mieć w przyszłości jeszcze większe piersi. Chcę wyglądać jak najbardziej sztucznie i inspirować inne dziewczyny do tego samego. Nie sądzę, żebym kiedykolwiek przestała się operować. To ogromna część mnie. Laski się nie starzeją, po prostu stają się coraz bardziej sztuczne”.

W wywiadach z zachodnimi dziennikarzami Alicia wielokrotnie powtarzała, że ​​uważa, iż ludzie powinni „odrzucić feminizm i zaakceptować kobiecość”, deklarując się jako „antyfeministka”. Powiedziała: „Nie zgadzam się z tym, że my [mężczyźni i kobiety] powinniśmy być dokładnie tacy sami. Wierzę, że rolą kobiety jest zadowalanie swojego mężczyzny i bycie najlepszą „żoną-trofeum”. Lubię dla niego gotować, sprzątać dom, kazać mu naprawiać samochód i kosić trawnik”.

„W dzisiejszym społeczeństwie ten, kto krzyczy najgłośniej, wygrywa dyskusję… ale jeśli usiądziesz wystarczająco długo, zrozumiesz, że nie jestem osamotniona w swoich przekonaniach. Większość ludzi po prostu nie chce się mierzyć z negatywną reakcją, która może pojawić się, gdy dzielą się swoimi przekonaniami, i nie winię ich za to. Wiem, że moje przekonania i mój styl życia mogą nie każdemu odpowiadać, ale całym sercem wierzę w tradycyjne role płciowe i akceptację swoich kobiecych cech” – powiedziała „prawdziwa Barbie”.

Alicia mówi, że od dziewiątego roku życia chciała wyglądać jak „dziwka”, zainspirowana postaciami z duńskiego serialu telewizyjnego „King’s Girls”. Ponieważ jednak dorastała w tradycyjnej rodzinie, zachowała swój „tradycyjny wygląd” aż do osiemnastego roku życia, kiedy poszła na studia do Kopenhagi.

Od tamtej pory zaczęła ozdabiać swoje ciało tatuażami, ale chciała pójść o krok dalej. W wieku 25 lat zaoszczędziła około 3500 funtów, aby wszczepić sobie implanty piersi i powiększyć piersi z miseczki D do J. Alicia  szacuje , że w sumie  wydała prawie 100 000 funtów (około 9,8 miliona funtów) na zabiegi plastyczne i estetyczne.

Videos from internet