Dziesięcioletni gwiazdor rocka zaskakuje jurorów milczeniem, a potem porywa publiczność

Kiedy dziesięcioletni Joseph Sheppard z Dudley w Anglii wszedł na scenę Britain’s Got Talent , wyglądał na małego, nieśmiałego i zdenerwowanego – ledwo trzymał gitarę. Ale chwilę później nieśmiały chłopiec zniknął, zastąpiony przez gwiazdę rocka, w pełni panującą nad swoim fachem.

Ubrany w skórzaną kurtkę, z rozczochranymi włosami i gitarą elektryczną przewieszoną przez ramię, Joseph uśmiechnął się i krzyknął: „Manchester, jesteście gotowi na rocka?”. To, co nastąpiło, pozostawiło sędziów w oszołomionej ciszy, zanim wybuchły gromkie brawa.

Rozpoczynając utwór „Johnny B. Goode” Chucka Berry’ego, palce Josepha poruszały się po strunach, a jego głos rozbrzmiewał z chropowatością i pewnością siebie doświadczonej legendy. Surowa energia, która z niego emanowała, była elektryzująca – każdy akord niczym błyskawica. Publiczność zerwała się na równe nogi, klaszcząc, krzycząc i tańcząc, jakby przeniosła się na wyprzedany koncert rockowy.

Sędziowie byli zaskoczeni.

  • David Walliams nazwał go „naprawdę utalentowanym” i „takim małym facetem”, przewidując: „Będziesz wielką gwiazdą”.

  • Amanda Holden nazwała go „kompleksowym talentem”, a Alesha Dixon chwaliła jego „fantastyczną postawę sceniczną”.

  • Nawet Simon Cowell , słynący ze swojej ostrej krytyki, nie potrafił ukryć uśmiechu, mówiąc, że urok Josepha był równie jasny, jak jego występ.

Werdykt był jednomyślny – Joseph przeszedł do kolejnej rundy. Niezależnie od tego, czy wygra konkurs, jedno jest pewne: ten maleńki rocker ma przyszłość równie świetlaną, jak światła sceniczne, które oświetliły go tamtej nocy.

Videos from internet