Rodzice każą swojemu dziecku „przepraszać” pasażerów samolotu po locie, co wywołuje negatywną reakcję.

Bądźmy szczerzy: nie wszyscy cieszą się na myśl o uwięzieniu w strzelistej metalowej rurze z płaczącym dzieckiem. Niektórzy zaciskają zęby, inni zakładają słuchawki z redukcją hałasu, a niektórzy po prostu zaczynają w milczeniu planować swoją bezdzietną przyszłość. Jednak niektórzy rodzice starają się być wyrozumiali. Co więcej, niektórzy rodzice zachęcają swoje dzieci do przeprosin za chaos.

Są też rodzice Avy, którzy postanowili pójść o krok dalej i poprosić swoje pięciomiesięczne niemowlę o przeprosiny. Owszem, Avę wciąż można znaleźć w łonie matki, ale jak widać, żaden wiek nie jest za młody na kampanię PR. Jej matka, Hannah Chestnut, umieściła film w internecie, a po czterech milionach wyświetleń internauci mieli swoje przemyślenia, ale były one niezwykle kontrowersyjne.

Pewna matka stała się popularna po udostępnieniu nagrania swojego męża z dzieckiem na lotnisku.

Pewna matka stała się viralem na Instagramie, gdy opublikowała filmik, na którym jej mąż zmusza ich 5-miesięczną córkę do „przeprosin” pasażerów po długim locie — bo najwyraźniej nigdy nie jest za wcześnie, aby zacząć kontrolować szkody w swoim wizerunku.

Hannah Chestnut, która zarządza kontem na Instagramie @themumcrew, udostępniła zabawny filmik po 8-godzinnym locie rodziny z Londynu do Atlanty. Na nagraniu widać, jak jej mąż trzyma córkę Avę, gdy idzie do ołtarza, konfrontując się z każdą ze swoich „ofiar”.

„Powiedzieliśmy jej, że musi przeprosić wszystkich osobiście za to, co im zrobiła w samolocie” – napisała Chestnut w poście, który stał się viralem. Filmik obejrzało ponad 4 miliony osób i wywołał tysiące komentarzy.

Rodzice chcieli po prostu obrócić bałagan w żart, ale posunęli się za daleko.

Na nagraniu widać męża Chestnut, Josepha, stojącego przy drzwiach samolotu, trzymającego małą Avę, podczas gdy inni pasażerowie przechodzą obok. Malutki „przestępca” uśmiechał się słodko do turystów, niczym mała gwiazda na trasie powitalnej.

„Ava uśmiechała się do pozostałych pasażerów, gdy wysiadali z samolotu. Postanowiłem więc sfilmować to tak, jakby przepraszała wszystkich” – wyjaśnił Chestnut w wywiadzie.

Tak naprawdę dziecko nie miało powodu do żalu.

 

Dla porządku dodam, że Ava nie stanowiła zagrożenia w powietrzu. Chestnut twierdzi, że „spisała się zaskakująco dobrze” podczas długiej podróży, sugerując, że trasa przeprosin miała charakter czysto żartobliwy.

Ale los ma poczucie humoru. Po wylądowaniu w Atlancie rodzina wsiadła do samolotu, gdzie doszło do katastrofy.

„Jak na ironię, w samolocie tuż po tym, z którego wysiedliśmy na nagraniu, Ava była strasznie głośna i zdenerwowana” – powiedział mi Chestnut. „Więc to był lot, po którym właściwie powinniśmy byli nagrać ten film”.

Innymi słowy, prawdziwy dramat rozgrywający się na pokładzie samolotu miał idealny komiczny moment, ale nie wyczucie czasu kamery.

Wideo, które było viralem, szybko zmieniło się z „po prostu uroczego” w kontrowersyjne i dyskusyjne.

Nic dziwnego, że internet zareagował ostro na bezczelny filmik Chestnut. Komentarze pod filmem na Instagramie wahały się od uroczych „ochów” i przeładowania gorączką porodową po prawdziwy gniew godny wojownika klawiatury.

Jeden z użytkowników napisał: „Ciekawostka… Nie wszyscy mają takie same odczucia wobec twoich dzieci jak TY. Nie chcę cię widzieć po locie, którym mnie sprowokowałeś 🙄”

Inna osoba skomentowała: „Jak to możliwe, że wszyscy ci ludzie przechodzą obok i nie uśmiechają się do tego pięknego dziecka?”

Ktoś napisał: „Narcyzm jest prawdziwy. Przeszkadzaliśmy ci przez cały lot, a teraz będziemy to robić dalej, bo przecież świat kręci się wokół nas 🙄”.

Ktoś inny dodał: „Nigdy nie będę przepraszał za to, że dziecko jest dzieckiem”.

Ktoś zażartował: „Spojrzała na wszystkich i powiedziała: »Zrobię to jeszcze raz, patrzcie« 🤣”

Videos from internet