Donny Osmond dzieli się wzruszającą wiadomością ze swojego szpitalnego łóżka.

Donny Osmond, uwielbiana postać amerykańskiej rozrywki, cieszy się długą i udaną karierą, ale nie obyło się bez problemów zdrowotnych. W środę opublikował poruszające nagranie ze szpitalnego łóżka, gdzie wyglądał na otumanionego, co wzbudziło zaniepokojenie wśród jego wiernych fanów.

Osmond, który rozpoczął karierę zawodową przed szóstymi urodzinami, od dziesięcioleci znajduje się w centrum uwagi opinii publicznej. Obecnie, w wieku 67 lat, zmaga się z wieloma problemami zdrowotnymi. We wcześniejszym wywiadzie dla Metro , wspominał przerażający moment z kulminacyjnego momentu „Osmondmanii” w Manchesterze, kiedy to entuzjastyczny fan przypadkowo uderzył go długopisem w oko, niemal powodując poważny uraz.

Podczas swojego ostatniego występu w Las Vegas, w którym występował z siostrą Marie w 2019 roku, Donny zauważył, że coś jest nie tak podczas występu. Później powiedział w wywiadzie dla Mirror , że stracił czucie w rękach i nogach w trakcie występu, ale tańczył do końca. Lekarze później stwierdzili, że przyczyną problemu był problem z kręgosłupem – powiązany z urazem odniesionym podczas wygranej w programie Strictly Come Dancing w 2009 roku . Chociaż przeszedł operację, pojawiły się powikłania.

„Myślałem, że jestem już poza zasięgiem”, wyjaśnił Donny, „ale wtórna infekcja tymczasowo uniemożliwiła mi poruszanie się”. Spędził kilka miesięcy na fizjoterapii i musiał chodzić o lasce, w pewnym momencie niepewny, czy w pełni wyzdrowieje. Na szczęście tak się stało.

Ponownie hospitalizowany, Donny udostępnił na Instagramie filmik, na którym widać go w koszuli nocnej, podłączonego do sprzętu medycznego i pod lekkim znieczuleniem. Pomimo okoliczności, poprawił nastrój, śpiewając piosenkę Disneya „Let’s Get Down to Business” z filmu „Mulan” , żartując, gdy znieczulenie zaczęło działać.

„Mam lekkie zawroty głowy” – powiedział na chwilę przed zaśnięciem. W późniejszym klipie obudził się i wrócił do utworu tam, gdzie go przerwał.

Pocieszał swoich fanów w podpisie: „Czy istnieje lepszy sposób na przetrwanie zabiegu niż wykrzyczenie ulubionego hymnu bojowego?! Czuję się teraz świetnie!”

Posypały się komentarze pełne wsparcia. „To złamało mi serce. Wracaj do zdrowia” – napisał jeden z fanów. Inny dodał: „Cieszę się, że wszystko w porządku, ale przykro mi, że musiałeś przez to przejść”. Wielu innych ofiarowało mu słowa miłości i otuchy w trakcie rekonwalescencji.

Videos from internet