Mając trochę pieniędzy, ale dużo woli, przekształciliśmy się stary opuszczony dom w prawdziwe rodzinne gniazdo.
Ta historia opowiada o naszej przygodzie, pełnej badań, odkryć i miłości, gdzie każdy kamień został założony naszymi własnymi rękami.
Wspaniałą lekcję wytrwałości dla wszystkich, którzy marzą obrócić własne mieszkanie, nawet z małym budżetem.

Przez kilka miesięcy po narodzinach naszego pierwszego dziecka, zaczęliśmy szukać mieszkania.
Ale nasz budżet był za słaby nawet do małego mieszkania.

So we expanded our search… and found a completely destroyed building.
Despite his anxious state, we immediately sensed his potential .

Since we couldn’t afford to hire professionals, we took matters into our own hands.
The roof was in a state of disrepair, so we decided to build an additional floor.

First we had to sort out all the administrative paperwork.
We then refinished the floors 🪵, built a veranda and renovated every corner with love.

Our goal was not to modernize everything, but to preserve the traditional Hungarian charm.
We restored an old brick oven, refreshed old furniture and gave it a new life.

This project taught us everything. Today, every wall, every detail of our home bears our imprint – the imprint of our hands and hearts.
At first we lived there only in the summer until the renovation was completed. Then we moved to a permanent place of residence.

W tym czasie urodziło się nasze drugie dziecko, i zaczęliśmy się kochać życie na wsi.
Nawet złamał mały ogródek specjalnie dla siebie.

Nasz mały dom stał się naszym małym rajem.

Dowód na to, że kiedy wkładasz w coś serce, wszystko jest możliwe.