Sprzedałem wszystko, co miałem. Mój stary samochód, moje krzesło, moje płyty. Nawet zegarek, ten sam, który dostałem na emeryturę. Wszystko za jeden bilet. W jedną stronę.
Znalazłem moją byłą dziewczynę, z którą rozstaliśmy się w młodości i głupocie i nie widzieliśmy się przez prawie 50 lat. Ale zawsze kochałem tylko ją i zawsze o niej myślałem. Myślałem, że o mnie zapomniała. Okazało się, że nie zapomniała, chociaż wyszła za innego mężczyznę i urodziła syna.
Teraz miałem adres mojej ukochanej kobiety. Jej syn odpowiedział na list – powiedział, że wszystko pamięta.
Samolot wystartował, przytuliłem zdjęcie do piersi. Śmialiśmy się, wciąż młodzi, na brzegu rzeki. Trzymałem ją za rękę. Zdjęcie było stare, wyblakłe, ale znałem na pamięć każdy zakręt jej uśmiechu. Po naszym ostatnim spotkaniu nigdy jej już nie zobaczyłem i nawet nie wiedziałem, jak teraz wygląda.
Na wysokości, gdy samolot wszedł w chmury, telefon zawibrował. Nie spieszyłem się, żeby spojrzeć. Moje serce biło już zbyt mocno. Ale otworzyłem go. I wtedy cały mój świat się zawalił, teraz nie wiem, jak dalej żyć. Ciąg dalszy

„Przepraszam… Mama umarła wczoraj w nocy. Czekała. Naprawdę czekała na ciebie.”
Nie czułam żadnego bólu. Tylko… pustkę. Jakby wszystko we mnie nagle ucichło. Świat pociemniał. Nie pamiętam, żebym opadła głową do tyłu. Słyszałam tylko krzyki, kroki, kogoś mówiącego coś, trzymającego mnie za rękę.

Obudziłem się później. Na ziemi. Wokół mnie były nieznane twarze. Ktoś dał mi wodę. Ktoś zapytał, jak się czuję. Skinąłem głową. Nie było nic do powiedzenia. Tylko jedno:
– „I tak tam dotrę. Obiecałem.”
I dotarłam. Kupiłam bukiet – skromny, polne kwiaty. Dotarłam na cmentarz. Znalazłam płytę z jej imieniem. Usiadłam obok niej. Położyłam zdjęcie. I bilet.
– „Przepraszam. Spóźniłem się.”
Potem po prostu siedziałem. Słuchałem wiatru. I ciszy. Ona była tutaj. Wiedziałem to.

Tak nam się zawsze wydaje, że jeszcze mamy czas, że jeszcze możemy się przytulić, pocałować i bez zrozumienia rozstajemy się z głupich powodów, a potem jest już za późno. Nigdy nie udało mi się zobaczyć ukochanej, chociaż czekałam na nasze spotkanie niemal całe życie.