Rolnik znalazł małe jaja na swoim polu: biolodzy byli zszokowani, gdy odkryli, czyje to jaja

Niedawno po lekkim deszczu rolnik znalazł na swoim polu dziesiątki małych jajek. Jaja wydawały się za duże, aby należeć do owadów, i za małe, aby należeć do ptaków.

Rolnik postanowił skontaktować się ze znajomym biologiem, a oni byli zszokowani, gdy zdali sobie sprawę, czyje to były jaja 😲😲 Ciąg dalszy w pierwszym komentarzu 👇👇

Pewnego poranka 64-letni rolnik z Nebraski, Thomas Rayner, wyszedł jak zwykle, aby sprawdzić swoje pola soi.

Mieszkał sam od czasu śmierci żony i każdy poranek wyglądał dla niego tak samo – aż do dnia, w którym zauważył coś dziwnego wśród pędów.

Na kawałku ziemi, na którym niedawno spadł lekki deszcz, leżały dziesiątki małych, przezroczystych, niebieskawo-szarych jaj.

Były rozrzucone, jakby ktoś celowo je rozrzucił. Thomas nigdy wcześniej nie widział niczego podobnego. Jaja wydawały się zbyt duże, aby być owadami i zbyt małe, aby być ptakami.

Postanowił ich nie dotykać, lecz zrobić zdjęcia i wysłać je lokalnemu biologowi.

Dzień później przybyli specjaliści z University of Nebraska. Po zbadaniu miejsca szybko stwierdzili, że nie jest to anomalia ani zagrożenie biologiczne.

Thomas natknął się na sprzęgło

płaza zwanego żabą drzewną

, które według naukowców staje się coraz powszechniejsze w tym regionie z powodu zmian klimatycznych i zwiększonej wilgotności powietrza.

Nietypowe było jednak to, że jaja nie znajdowały się w wodzie, jak to zwykle bywa, lecz na glebie – to rzadkość.

Biolodzy wyjaśnili to faktem, że samica mogła złożyć jaja po ulewnym deszczu, w mikrostawie, który utworzył się tymczasowo między rzędami roślin. Być może po prostu popełniła błąd – lub próbowała przystosować się do nowych warunków.

Ku zaskoczeniu Thomasa, po kilku dniach, z niektórych jajek wykluły się maleńkie kijanki. Dał im mały obszar i napełnił go wodą, aby mogły się dalej rozwijać.

Reszta jajek niestety obumarła – gleba szybko wyschła.

Videos from internet