Natalisi Taksisi, ukraińska vlogerka, opowiedziała o przerażającym zdarzeniu, którego doświadczyła po samotnej podróży do Tokio.
Wybrany przez nią hotel wydawał się być legalny, a ona czekała na niezapomnianą podróż. Nie miała jednak pojęcia, że jej wymarzona brama zamieni się w koszmar.
W TikToku powiedziała, że będąc w hotelu, potrzebowała karty-klucza, aby dostać się na piętro i do pokoju. Po dniu spędzonym na zwiedzaniu miasta wróciła do hotelu i poczuła coś „dziwnego”.

„Wróciłam około 19:30, otworzyłam pokój jak zwykle, zdjęłam ubranie i położyłam się na łóżku” – powiedziała mi. „Wtedy wyczułam dziwny zapach. Na początku pomyślałam, że pochodzi z moich włosów lub pościeli, ale potem zorientowałam się, że pochodzi spod łóżka”.
Zaciekawiona, zajrzała pod łóżko i zobaczyła parę oczu wpatrujących się w nią.
Zamarła ze strachu, po czym podskoczyła i krzyknęła.

Mężczyzna wyszedł zza łóżka i przyglądał się jej przez kilka sekund.
„Te sekundy sprawiły, że poczułem, jakby moje życie się skończyło” – wyjaśnił Taksisi.
Intruz krzyknął i wybiegł z pokoju.
Taksisi, przerażony i zdenerwowany, powiedział o tym personelowi hotelu, który następnie zawiadomił policję.

Pod łóżkiem odkryli power bank i kabel USB.
„Cały czas pytałem hotel: 'Jak to się stało?’, ale oni nie potrafili mi udzielić żadnej odpowiedzi”.
Funkcjonariusze poinformowali Taksisi, że najprawdopodobniej nie będą w stanie zlokalizować intruza, co zaniepokoiło ją jeszcze bardziej. Postanowiła opuścić hotel i spędzić resztę swoich dni w innym.
„Obawiam się, że chciał po prostu poczekać, aż zgaszę światło, zasnę, a potem wyjść spod łóżka i mnie udusić, albo zrobić cokolwiek innego” – powiedziała mi.
„To jak mój koszmar.”
Od tamtej pory odczuwała wielki strach za każdym razem, gdy spała w hotelu.
Chociaż Natalisi Taksisi nie chce straszyć innych kobiet podróżujących samotnie, radzi im, aby były ostrożne i „wszystko sprawdzały”.