Były prezydent USA Joe Biden powiedział, że „rak dotyka nas wszystkich” po tym, jak pojawiła się wiadomość, że ma agresywną postać raka prostaty. To pierwszy komentarz 82-letniego polityka na ten temat.
The New York Times poinformował , że u Bidena zdiagnozowano raka, powołując się na rzecznika prasowego byłego prezydenta. Według gazety diagnozę postawiono 16 maja, po tym jak lekarze zbadali Bidena pod kątem problemów z oddawaniem moczu i znaleźli „mały guzek” na prostacie, który wymagał „dalszego badania”. NBC News pisze, że choroba odkryta u polityka charakteryzuje się przerzutami do kości.

„Rak dotyka nas wszystkich. Podobnie jak wielu z was, Jill i ja nauczyliśmy się, że jesteśmy najsilniejsi w naszych najciemniejszych momentach. Dziękujemy za waszą miłość i wsparcie” – napisał Biden na swojej stronie X w mediach społecznościowych. Były prezydent dołączył do posta zdjęcie siebie z żoną Jill i ich kotem Willow.
W momencie opuszczenia Białego Domu Biden był najstarszym prezydentem USA. W zeszłym roku postanowił ubiegać się o drugą kadencję prezydencką, ale potem ogłosił wycofanie się z wyścigu prezydenckiego, popierając kandydaturę swojej wiceprezydent, Kamali Harris.
Decyzję Bidena poprzedziły dyskusje na temat jego zdrowia i wieku. Zostały one wywołane przez fatalny występ Demokraty w pierwszej debacie z Republikaninem Donaldem Trumpem, podczas której sprawiał wrażenie zdezorientowanego i jąkał się.
W lutym 2024 roku lekarz Bidena, Kevin O’Connor, po corocznym badaniu lekarskim stwierdził, że stan jego zdrowia pozwala mu pełnić funkcję głowy państwa.