Pojęcie piękna jest bardzo elastyczne. Nie da się jednoznacznie powiedzieć, jak powinna wyglądać piękna osoba. Każdy ma inny gust i jedna rzecz jest piękna, a druga jest inna.
Jedno można powiedzieć z pewnością – wszystkie kobiety i dziewczęta chcą być piękne.
Obecnie trwa zacięta walka pomiędzy pięknem lalek a pięknem naturalnym.
W tej walce nie ma jeszcze zwycięzców ani przegranych. Ponieważ obie strony mają swoich zwolenników i wielbicieli.

Do grona zwolenników lalkowego wyglądu dołączyła nasza bohaterka Stefania Mulik.
Dziewczynka urodziła się jako śliczne dziecko, ale już jako nastolatka zaczęła myśleć o całkowitej zmianie swojego wyglądu.
Stefania miała mnóstwo kompleksów na punkcie wszystkiego. Niemal nic w sobie jej się nie podobało.
Pewnego dnia chłopak z jej klasy poczynił niepochlebny komentarz na temat jej nosa. Kiedy dziewczyna poskarżyła się matce, zabrała ją na zabieg powiększenia ust.

Pierwsze manipulacje wyglądem miały miejsce u niej już w wieku 13 lat, za przyzwoleniem matki.

I po tym nie mogła już przestać.

