Nauczycielka nie dbała o siebie przez długi czas i ostatecznie straciła całą swoją atrakcyjność i kobiecość. Jednak na szczęście dla niej, znalazła się w rękach profesjonalnych stylistów, a oni wiedzieli, co robić.
Kobieta miała kręcone włosy. Styliści natychmiast je wyprostowali, a twarz optycznie stała się węższa, podkreślając rysy twarzy. Następnie przyszła kolej na profesjonalny makijaż. Wizażysta zrobił mniejszy nos, a wręcz przeciwnie, podkreślił kości policzkowe. Oczy podkreślił wysokiej jakości tuszem do rzęs i dodał odrobinę różu, co nadało twarzy świeży, radosny wygląd.
Ostatnim szlifem tego arcydzieła była różowo-fioletowa szminka.
Ten rodzaj makijażu naturalnie sprawdza się na oficjalnych przyjęciach, natomiast bardziej stonowane kolory sprawdzą się na co dzień.
Spójrzcie, co wyszło z twarzy pozostawionej samej sobie po drobnych transformacjach i, uwaga, bez żadnej operacji plastycznej.

Rzeczywiście nie ma kobiet brzydkich, są tylko zaniedbane.