Nie uwierzysz, kiedy dowiesz się, kto został członkiem tej nowo powstałej rodziny… Przewiń w dół, aby dowiedzieć się więcej…

Minęło pięć lat, odkąd Kaylee Schmidt i jej narzeczony, Orion Metheny, spotkali się po raz pierwszy. Nie mieli ze sobą wiele wspólnego, poza jednym głównym punktem niezgody: Metheny nigdy nie przepadał za zwierzętami.

Mimo że Metheny kocha zwierzęta, nie jest pewien, czy chciałby mieć własne. Schmidt z kolei dorastała z kotami i z utęsknieniem wyczekiwała dnia, w którym ona i jej narzeczony będą mogli zostawić ukochanego kota rodzinnego, Nalę, gdy w końcu się pobiorą.

Nie miała zielonego pojęcia, że ​​jej narzeczony cokolwiek knuje.

Zdał sobie sprawę, że byłam zdenerwowana perspektywą utraty Nali. Schmidt, obecnie Schmidt-Metheny, powiedział w oświadczeniu dla The Dodo. Mówiłam o posiadaniu kota, gdy już byliśmy małżeństwem. Zrozumiał, ile przyjemności sprawi mi kot i jak łatwiej będzie mi się z nim przeprowadzić. W rezultacie dzień ślubu wydawał się idealnym momentem”.

Kiedy Metheny dowiedział się o małym kocie, który został porzucony i zauważony na ich terenie, uznał to za zrządzenie losu. Podjął decyzję o adopcji małego kotka, którego później nazwał Chloe, i oddaniu go swojej przyszłej żonie w dniu ich ślubu. Kiedy zwrócił się do ich fotografa, Megan O’Dell z Wild and Wonderful Photography, ze swoim planem, nie mógł być bardziej podekscytowany.

Kiedy O’Dell przybył w dniu ślubu, przygotował parę do ich „pierwszych zdjęć”, które miały pozwolić im zobaczyć się ubranymi na krótko przed rozpoczęciem ceremonii. W międzyczasie Schmidt-Metheny została zapewniona przez O’Della, że ​​Metheny przygotował dla niej niespodziankę.

Jak powiedział Schmidt, Metheny: „Muszę przyznać, że jakaś część mnie pragnęła zwierzęcia, ale nie sądziłem, że to się spełni”. Pamiętam, jak Orion był zaniepokojony, gdy kiedyś rozmawialiśmy o kupnie kota. Orion powiedział: „Poza tym nie słyszałem żadnych zwierząt wydających dźwięki, gdy się odwracałem, więc uznałem, że zaskoczenie jest czymś innym”.

W końcu Schmidt-Metheny się odwróciła i nie mogła uwierzyć w to, co widziała, gdy spojrzała w dół i zobaczyła swojego narzeczonego tulącego Chloe.

Moje pierwsze słowa, jak sądzę, brzmiały: „Zamknij się!” albo coś w tym stylu. „Zaskoczyło mnie to i nie mogłam uwierzyć, że niesie kota” – powiedziała Schmidt-Metheny. A potem zaczęłam płakać, bo zrozumiałam, że to nasz kociak, którego zatrzymamy!

Po chwili zdziwienia, typowa dla Schmidta, mina Metheny zmieniła się w wyraz czystej radości, gdy ona i jej przyszły mąż objęli w ramiona nowego członka rodziny.

Schmidt-Metheny była zachwycona, że ​​ma kociaka, z którym może rozpocząć nowe życie, a mała Chloe zdawała się być równie zachwycona swoimi nowymi właścicielami.

Schmidt-Metheny scharakteryzował Chloe jako „spokojną i kochającą”. „Co jest dziwne, gdy myśli się o tym w dzisiejszych czasach, biorąc pod uwagę, jak hałaśliwa i zajęta jest!”

W wyniku zrobienia zdjęć para na krótko rozstała się z Chloe, aby się pobrać, ale byli przeszczęśliwi, gdy mogli ją zabrać do domu i później rozpocząć z nią nowe życie. W nowym domu Chloe dobrze się zadomowiła, a jej rodzice nie wyobrażają sobie życia bez tego zwierzęcia.

Schmidt-Metheny wyraziła swój zachwyt: „Ona jest zachwycona”. Oboje uwielbiamy się z nią bawić, a ona jest fantastycznym uzupełnieniem naszej małej rodziny!

Videos from internet