Brytyjski muzyk zmarł po upadku z trzeciego piętra swojego pokoju hotelowego w Buenos Aires. Wiadomo, że artysta był w trudnym stanie emocjonalnym. Na nagraniu z monitoringu hotelu CasaSur w Palermo widać, jak trzech pracowników dosłownie wnosi Liama do pokoju.
Na nagraniu widać Liama, który był pod wpływem nielegalnych substancji i nie był w stanie samodzielnie się poruszać. Jeden ze świadków twierdził, że muzyk miał drgawki na podłodze w holu w drodze do swojego pokoju.

Wielu blogerów stwierdziło, że po opublikowaniu takiego materiału pojawia się szereg uzasadnionych pytań. Najważniejsze jest to, czy można było zostawić artystę samego w pokoju, gdy był tak od zmysłów. Użytkownicy uważają, że Liam powinien był wezwać karetkę.
Kamera CCTV pokazuje drogę z holu do pokoju, który był ostatnim pokojem Payne’a. Na salę został wprowadzony o godzinie 16:54. Wiadomo, że Liam spadł z balkonu po godzinie 17:00. Artysta miał w tym momencie czapkę, co sugeruje, że chciał uciec, ale stracił równowagę i futro. Karetka przyjechała o 17:11: lekarze mogli jedynie zarejestrować jego śmierć.

Brytyjska stewardesa Summer-Lee Morrison przyznała, że na pokładzie przyleciała do Wielkiej Brytanii ze zwłokami zmarłego muzyka . Szczegółowo opowiedziała o tym na swoich portalach społecznościowych. „Powiedziano mi, że w samolocie jest trumna. A potem dowiedziałem się, że na pokładzie był Liam Payne . Na pokładzie była także jego rodzina . To takie smutne!” Summer Lee udostępniła.
Zachowaniem stewardesy interesuje się teraz zarząd British Airways. Uważają, że dziewczyna bardziej interesuje się sieciami społecznościowymi niż swoją pracą. Obecnie trwa dochodzenie: znawcy sugerują, że dziewczyna raczej nie będzie mogła kontynuować pracy w tej firmie.