7 października 2024 r. Taylor Swift pojawiła się z niecierpliwością na GEHA Field, aby wesprzeć swojego chłopaka, Travisa Kelce’a, i jego zespół. Obecność piosenkarza po opuszczeniu kilku poprzednich meczów wywołała spekulacje na temat potencjalnego rozstania. Swoją obecnością zdementowała jednak te pogłoski.

Wybór stroju Swift – krótkiej kraciastej sukienki w połączeniu z wysokimi czarnymi butami – natychmiast stał się tematem dyskusji. Niektórzy podziwiali jej styl, inni byli pod mniejszym wrażeniem. Jej blask na twarzy również podzielił opinie.

To nie pierwszy raz, kiedy stylizacja Swifta na mecz wywołała zamieszanie. We wrześniu 2024 r. wzięła udział w kolejnym meczu Chiefs, ubrana w za duży t-shirt drużynowy i buty za udo. Znów opinie były mieszane.

Niektórzy doceniali odważne wybory modowe Swift, inni je krytykowali, spekulując, że mogą stanowić część strategii reklamowej związanej z jej związkiem z Kelce. Niezależnie od tego jasne jest, że Taylor Swift wie, jak przyciągnąć uwagę zarówno na boisku, jak i poza nim.