😳Gisele Bündchen zdecydowała się na poród w domu, ignorując ostrzeżenia lekarzy.

44-letnia Gisele Bundchen, o której ciąży dowiedziała się niedawno, jest jeszcze na początku drugiego trymestru ciąży, ale już planuje swój nadchodzący poród. Jak powiedziało źródło zbliżone do modelki, stanowczo postanowiła urodzić nie w szpitalu, a w domu. Według informatora decyzja o porodzie w domu nie była dla Bundchen szczególnie trudna. Jak sama Gisele powiedziała w wywiadzie, urodziła również dwójkę swoich starszych dzieci poza szpitalem. Co więcej, kiedy zdecydowała się urodzić w domu swojego najstarszego syna, Benjamina, który ma teraz 14 lat, była naprawdę przerażona. Lekarze jednogłośnie odradzali Gisele tę, ich zdaniem, skrajną decyzję. Straszyli ją możliwymi powikłaniami, z którymi trudno byłoby sobie poradzić w domu, jeśli nie niemożliwymi. Ponadto miała osobiste przeciwwskazania – płód znajdował się w niewłaściwej pozycji, a według jej osobistego położnika miała zbyt wąskie biodra.

Jednak Gisele nie dała się zastraszyć. Co więcej, udało jej się uzyskać zgodę na poród domowy od ojca dziecka, Toma Brady’ego, który był wówczas jej prawnym małżonkiem. Początkowo był on temu kategorycznie przeciwny, ale po tym, jak Gisele pokazała mu wiele filmów promujących tę metodę porodu, uległ. Tak więc, aby mieć drugie dziecko w domu – córkę Vivian, która ma teraz 11 lat – Bundchen nie musiała już tracić czasu i energii, aby przekonać męża.

Jeśli chodzi o Joaquina Valente, obecnego chłopaka modelki i ojca dziecka, które obecnie nosi, natychmiast zareagował z entuzjazmem na pomysł porodu domowego. Valente, który jest profesjonalnym trenerem jiu-jitsu, jest obecnie w całkowitej euforii. Według informatora ani on, ani ona nie planowali obecnie dziecka, ale są niesamowicie szczęśliwi, że wszystko potoczyło się w ten sposób. W końcu Giselle uwielbia bawić się z dziećmi, a jej syn i córka wkrótce będą całkiem dorośli. A Joaquin ma zostać ojcem po raz pierwszy, o czym, jak się okazuje, marzył od dawna.

Videos from internet