Nieznajomy nazwał dziecko brzydkim… Tak odpowiedziała mu matka w pełnym wzruszenia liście…

Nadzorcza matka, która była zmęczona czytaniem okropnych uwag na temat swojego dziecka ze specjalnymi potrzebami, postanowiła wysłać list do trolla, który wyzywał jej syna po zgłoszeniu konta i jego usunięciu. Matka była również zmęczona otrzymywaniem obelg.

Obowiązkiem rodziców jest zapewnienie dzieciom jak najlepszego wychowania, jakie tylko mogą, i często znajduje to odzwierciedlenie w wynikach. Podczas pracy z dziećmi o szczególnych wymaganiach ta sprawdzona w czasie aktywność nabiera stopnia złożoności i wrażliwości, jakich wcześniej nie posiadała.

Megan Mennes, mieszkanka Houston w Teksasie, doskonale wiedziała, jakie trudności mogą pojawić się, gdy trzeba zapewnić opiekę dzieciom z zespołem Downa, ponieważ jej syn Quinn urodził się z tą chorobą.

Po tym, jak natknęła się na miażdżącą uwagę i poczuła potrzebę odpowiedzi, napisała list i opublikowała go w internecie, aby upomnieć osobę, która wygłosiła obraźliwe stwierdzenie.

Choć wychowywanie dziecka ze specjalnymi potrzebami może być czasami trudne dla niektórych rodziców, Mennes była całkowicie pogodzona z chorobą syna, ponieważ ją zaakceptowała.

Pomimo faktu, że Quinn cierpi na zespół Downa, jego matka jest z niego bardzo dumna. W rzeczywistości kochająca matka ma bloga, który jest w całości poświęcony Quinnowi i jego chorobie.

Tam publikuje zdjęcia i opowiada o jego wyzwaniach, gdy dorastał. Z czasem przyzwyczaiła się do słuchania ignoranckich trolli, które wygłaszają lekceważące rzeczy o jej dziecku, ale nadal publikuje na tej platformie.

Była poruszona uwagami, ale już wcześniej w życiu zdecydowała, że ​​nie pozwoli, aby ją obciążały. Była zdenerwowana komentarzami, ale wcześniej zdecydowała, że ​​nie pozwoli, aby ją niepokoiły. W swoim liście napisała:

Te komentarze, nawet jeśli są nieprzyjemne, służą jedynie do uwypuklenia ignorancji, która jest napędzana nienawiścią, i nie warto poświęcać na nie czasu z tego powodu. Kiedy je czytam, mój żołądek się przewraca, ale jestem wystarczająco realistyczny, aby zdać sobie sprawę, że nie mogę zrobić wiele, aby powstrzymać taką głupotę.

Pewnego dnia, gdy jej syn relaksował się na podwórku i uśmiechał się, Mennes uchwyciła ten moment swoim aparatem.

Kochająca matka powiedziała, że ​​jej córka przyjęła zastrzyk, ponieważ wierzyła, że ​​przyniesie jej to radość. Jej dziecko było chore przed tym dniem i dopiero co wyzdrowiało na tyle, że po chorobie mogło się pochwalić pięknym uśmiechem.

Wrzuciła zdjęcie do mediów społecznościowych, jak to często robi, ale matka, która była najpierw zachwycona, bardzo szybko zirytowała się pewną uwagą. Jedynym słowem, które się tam znalazło, było „Brzydkie” i to było wszystko.

Po spędzeniu pewnego czasu na opiece nad dzieckiem, Mennes wyrobiła sobie grubą skórę, aby móc oprzeć się obelgom i drwinom, których można było się spodziewać, gdy tylko publikowano artykuły dotyczące osób z zespołem Downa. Dziecko Mennes ma zespół Downa.

Ponieważ czuła, że ​​to jej obowiązek przedstawić swój punkt widzenia, 14 kwietnia 2014 r. napisała długi list do trolla, którego konto zostało zawieszone w bezpośredniej konsekwencji jej zgłoszenia. Wiadomość została napisana w formie otwartego listu.

Mennes napisała w liście, który opublikowała na swoim blogu: „To, że uważasz moje dziecko za nieatrakcyjne, to jedno” – powiedziała. „To, że uważasz moje dziecko za brzydkie, to drugie”. Rozpieszczająca matka zaakceptowała, że ​​troll miał prawo wyrażać swoje opinie, ale powiedziała też, że to było absolutnie „dziecinne” i „żałosne” z jego strony, że angażował się w to samo zachowanie pod tweetami, które zawierały hashtag dla osób z zespołem Downa.

Mennes stwierdziła, że ​​zgłosiła konto, ponieważ jedną rzeczą jest pozostawienie pogardliwej uwagi pod przypadkowym postem online, ale zupełnie inną jest aktywne poszukiwanie komentarzy tego typu w Internecie. Mennes zgłosiła konto, ponieważ uważała, że ​​było ono niewłaściwe. Skomponowała następujące słowa:

„To nie będzie ostatni raz, kiedy ktoś z niego kpi, ale atakowanie prawdziwych ludzi jest czymś więcej niż złym. To okropne”.

Stwierdziła, że ​​strona trolla jest wypełniona po brzegi obraźliwymi i krzywdzącymi komentarzami, które pokazują poziom jego głupoty.

Podzieliwszy się z nim swoimi przemyśleniami, zakończyła list, podpisując go słowami „Dumna mama”, wskazując w ten sposób, że jest zadowolona ze swojej roli matki w życiu syna i wpływu, jaki na niego wywarła.

Po upublicznieniu listu natychmiast zyskał on duże poparcie wśród osób, które nie mogły uwierzyć w szczegóły opisane przez Mennesa, i wkrótce stał się on popularny w Internecie.

Wiele osób było oburzonych w jej imieniu i chwaliło ją za dojrzałość, z jaką podeszła do sprawy i za to, że nie pozwoliła, aby poniżające obelgi wywarły na nią tak przytłaczający wpływ.

Mennes była poruszona wylewem smutku i w pewnym momencie zdecydowała się napisać krótszą wiadomość, aby wyrazić wdzięczność użytkownikom Internetu za ich wsparcie i podziękować im za pomoc. W swoim liście napisała: „Nie potrafię nawet zacząć mówić, jak bardzo jestem wdzięczna; chciałabym mieć czas, aby osobiście odpowiedzieć na każdą z waszych wiadomości, ale ze względu na ogromny wylew wsparcia jest to po prostu niemożliwe”.

Mennes, która z pewnością została podniesiona na duchu przez ten wylew, zasugerowała, aby wszyscy przyjęli jej wiadomość jako gigantyczny uścisk w podziękowaniu za współczucie, a ona podziękowała im wszystkim za wsparcie. Jej historia pokazuje, że internetowi hejterzy i trolle są w stanie wyrządzić prawdziwą szkodę tylko wtedy, gdy mają ku temu okazję.

Ponieważ Mennes odmówiła przyjęcia odpowiedzialności za sposób myślenia trolla, postanowiła nie rozpamiętywać swoich słów, ale raczej upomnieć trolla, wskazując na jego głupotę w sposób wysoce kontrolowany. Zrobiła to, zamiast rozpamiętywać swoje słowa.

Videos from internet