Droga piosenkarki do sławy naznaczona była wyśmiewaniem i niewłaściwym zachowaniem ze strony dorosłych. Maddy Mussen o tym, dlaczego jest już za późno, aby zdać sobie z tego sprawę.
Każdy przypadkowy obserwator Justina Biebera mógłby pomyśleć, że właśnie przez to przechodzi, biorąc pod uwagę niedawne zdjęcia paparazzi, na których widać go w kapciach, zakrytej bluzie z kapturem bez bielizny i dziwacznym pojawia się kapelusz wykonany z jednego z kościołów, popijający kubek niezidentyfikowanego płynu z napisem „Papa Bear”.

Zwłaszcza biorąc pod uwagę, że to zaniedbane wystąpienie publiczne miało miejsce w kontekście krążących plotek o jego bliskich związkach z P. Diddym, który został aresztowany za handel ludźmi w celach seksualnych, spisek mający na celu popełnienie przestępczości zorganizowanej oraz transport w celu prostytucji.
Ale prawdziwi ludzie wiedzą, że to tylko Biebercore. Mężczyzna ma obsesję na punkcie kapci (uwaga: jego poprzednie igraszki z hotelowymi kapciami) i po prostu lubi nosić i robić rzeczy, które powinny być zarezerwowane w pomieszczeniach zamkniętych. Nie potrafi też skompletować stroju, co wywołało wielką awanturę, gdy pojawił się na jednym z ich wspólnych wypadów obok przepięknej Hailey Bieber w czerwonej minisukience… spodenkach do joggingu, szarej bluzie z kapturem, Crocsach i snapbacku kaptur.
Więc nie, z tego co wiemy, obecny Justin Bieber ma się dobrze. Piosenkarz i jego żona, modelka, która została potentatem branży kosmetycznej, powitali na świecie w sierpniu swojego pierwszego syna i od tamtej pory – według magazynu People – żyją w „bańce ciążowej”. To samo źródło powiedziało internetowemu kanałowi informacyjnemu, że on i Hailey są w sobie „jeszcze bardziej zakochani od chwili narodzin dziecka”.

Ale to nie obecny Justin Bieber jest tym, o co wszyscy się martwimy. To jego młodsze ja.
Bieber i P. Diddy, którego prawdziwe nazwisko brzmi Sean Combs, zbliżyli się do siebie, gdy Bieber zaczynał karierę w branży muzycznej w wieku 15 lat. Od czasu aresztowania Combsa wiele osób z perspektywy czasu wyraziło zaniepokojenie tą przyjaźnią po tym, jak w sieci pojawiło się stare wideo, na którym Combs zapewnia, że przejmie „opiekę” nad nastoletnim Bieberem na 48 godzin.
„Nie możemy zdradzić, gdzie spędzamy czas i co robimy, ale z pewnością jest to marzenie 15-latka. Mam nad nim opiekę” – twierdzi Diddy na nagraniu.
„Podpisał kontrakt z Usherem – miałem prawną opiekę nad Usherem, kiedy nagrywał swój pierwszy album. Nie mam nad nim opieki prawnej, ale jest ze mną przez następne 48 godzin. I zwariujemy – dodaje. Diddy pyta Biebera, co chce robić w ciągu najbliższych 48 godzin, na co młody piosenkarz odpowiada: „Poderwijmy jakieś dziewczyny, spędźmy czas z kilkoma dziewczynami”.
I nie tylko wideo Diddy’ego pojawiło się z opóźnieniem. W sieci pojawiło się wiele innych klipów przedstawiających Biebera seksualizowanego lub dziwacznie traktowanego przez dorosłych w branży rozrywkowej, przez co wiele osób zastanawia się, jak można go tak traktować na tak publicznej scenie. Ujawnione klipy wywołały masowe oburzenie, a sformułowanie „sprawiedliwość dla Justina Biebera” zyskało popularność w Internecie.
W skrócie ankieter pyta 15-letniego wówczas Biebera, czy wie, jak się całować po francusku. Później wspominał: „Zadawali naprawdę dziwne pytania. Mam tylko 15 lat i moja mama tam była.
W innym gospodarz radia pyta Biebera: „Moi rodzice nigdy nie rozmawiali ze mną o seksie. Dlaczego nie porozmawiasz ze mną o seksie?” Bieber odpowiada: „Czuję się teraz naprawdę niekomfortowo. Dlaczego chcesz wiedzieć, co 15-letni chłopiec mówi o seksie? To dość dziwne.
Klipy wideo pokazujące dziwne molestowanie Biebera stały się popularne, w tym jeden, na którym Katy Perry ściska przed kamerą tyłek 18-letniego wówczas Biebera, a Jenny McCarthy uderza go na scenie bez jego zgody podczas ceremonii rozdania nagród American Music Awards 2012 podczas pocałunku.
W tamtym czasie przemysł rozrywkowy wykorzystywał trwający mem o „atrakcyjności” Biebera i dla rozśmieszenia wykorzystywał zachowania nieodpowiednie do wieku. Jednak w latach dwudziestych XXI wieku, kiedy sława dziecięcych gwiazd i molestowanie szły w parze, wydaje się śmieszne, że w ostatnim czasie pozwolono na to.
W końcu było to przed czasami tak wieloznacznych filmów dokumentalnych, jak Cisza na planie: Ciemna strona telewizji dziecięcej, zanim Britney została usprawiedliwiona przez ruch Free Britney i jej wspomnienia, zanim Amanda Bynes była postrzegana ze współczuciem, a nie wstydem.
Branża zawiodła Justina Biebera i zdaliśmy sobie z tego sprawę zbyt późno. Na szczęście radzi sobie dobrze – choć jego dobór ubrań jest nieco niekonwencjonalny.