Dolly Parton, słynna 77-letnia gwiazda muzyki country, postanowiła zrezygnować z dużych tras koncertowych. W niedawnym wywiadzie wspomniała, że będzie tylko okazjonalnie występować na festiwalach lub w weekendy koncertów, ale nie będzie już pełnych tras koncertowych.

Dolly, która jest światową ikoną rozrywki, planuje skupić się na pisaniu muzyki i spędzaniu większej ilości czasu ze swoim mężem, Carlem Thomasem Deanem. Para poznała się w 1964 roku i pobrała w 1966 roku. Niedawno obchodzili 50. rocznicę ślubu i postanowili ponownie potwierdzić przysięgę małżeńską.
Dolly wyjaśniła, że trasa koncertowa zajmuje dużo czasu i wolałaby być w domu z mężem, zwłaszcza gdy oboje się starzeją. Podzieliła się kilkoma problemami zdrowotnymi z przeszłości, w tym zasłabnięciem na scenie w 1982 roku z powodu endometriozy, schorzenia błony śluzowej macicy.

Teraz, zamiast koncertować, Dolly pracuje nad nową muzyką, w tym rock n’ rollem dla swojego męża, który uwielbia ten gatunek. Bierze również udział w nowym programie specjalnym NBC „Dolly Parton’s Mountain Magic Christmas” oraz filmie z Reese Witherspoon zatytułowanym „Run, Rose, Run”.

Pomimo swojego legendarnego statusu Dolly chce się zrelaksować i cieszyć życiem. Jest wdzięczna za wsparcie i chce cieszyć się czasem spędzonym z bliskimi.

