„Każdy wiek jest poddany miłości”…. pewnie słyszałeś to nie raz. Nasza dzisiejsza bohaterka postanowiła udowodnić tę prawdę swoim przykładem.

Millie Taylor-Morrison ma 86 lat. Kobieta nie bała się jednak ponownie wcielić w rolę panny młodej. Jej małżonek jest od niej o rok młodszy.
Na ślub zaproszono tylko osoby im najbliższe. Para postanowiła uczcić ten ważny dzień w gronie rodziny bez przepychu. Millie wyglądała niesamowicie! Obecni podziwiali jej ślubny strój, który zresztą sama zaprojektowała.

Amerykanka była kiedyś modelką. Chyba zgodzisz się, że nie straciła uroku z wiekiem.
Wnuczka panny młodej zamieściła w mediach społecznościowych kilka zdjęć ze ślubu. Wspomniała, że wizerunek babci – od sukienki po fryzurę i makijaż – został przez nią przemyślany.

„Moja babcia była żoną mojego dziadka przez 41 lat, zanim zmarł. Odnalazła swoją miłość po około 25 latach, a cała nasza rodzina jest naprawdę szczęśliwa z jej powodu” – napisała dziewczyna.

Millie zna pana młodego niemal całe życie. Ona i Harold byli dobrymi przyjaciółmi i zawsze wspierali się w trudnych chwilach.
A tak przy okazji, ślub odbył się w Veronie w stanie New Jersey.

No i życzymy nowożeńcom dużo zdrowia i wszystkiego najlepszego!